Jest kraj, który stale wygrywa w rankingach na najlepszą i najbardziej przyjazną ochronę zdrowia. To Holandia. Z okazji swojej prezydencji w Radzie Europy zorganizowała konferencję, na której można było wymienić się doświadczeniami. Jak się okazuje, wiele nas łączy, np. solidarnościowy system ubezpieczeniowy. Dzieli m.in. podejście do współpracy sektorów publicznego i prywatnego. W Holandii postawiono bowiem na system prywatnych ubezpieczalni (w większości i tak nonprofit), które ze sobą konkurują. Zależy im, by mieć jak najwięcej klientów, i to zdrowych, więc stawiają na jakość i profilaktykę, przy czym nikomu czy to choremu, czy staremu odmówić nie mogą.
To właśnie te rozwiązania były jedną z inspiracji do zapowiedzianego w 2010 r. przez ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz odejścia od NFZ. W jego miejsce w ciągu kilku lat miał powstać rynek konkurujących prywatnych i publicznych funduszy. Na planach się skończyło. Z kolei ponad dekadę temu polsko-holenderski zespół ekspertów wypracowywał dla nas kompleksowe rozwiązania w zakresie opieki zdrowotnej nad pracownikami. Chodziło m.in. o to, by długo byli aktywni zawodowo, a jako emeryci byli w możliwie dobrym stanie zdrowia. I co? I nic. Choć lekarzy w Polsce brakuje, ci zajmujący się medycyną pracy mają głównie wydawać zaświadczenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.