Nie ma błahych powodów, gdy potrzebna pomoc lekarza

Lekarz, zdrowie, szpital
Lekarz przyjmujący w placówce nocnej opieki zdrowotnej jest w pracy i nie powinien okazywać niezadowolenia z powodu późnej pory wizyty czy błahego – jego zdaniem – powodu. ShutterStock
1 marca 2016

Mój syn, już pełnoletni, ale mieszkający jeszcze z nami, obudził mnie w nocy, twierdząc, że czuje się bardzo źle, że wszystko go swędzi, ma wysypkę, temperaturę – opowiada pan Janusz. – Temperatura rosła i postanowiliśmy, że pogotowia wzywać nie będziemy, ale pojedziemy na nocny dyżur. I to był błąd. Lekarz, wyraźnie obudzony nie w porę – obrugał nas, że zawracamy mu głowę po nocy, że można było z wysypką poczekać do rana i że to pewnie odra, więc samo przejdzie, bo syn był szczepiony i w ogóle nie powinien chorować. A zwolnienia do szkoły nie da, bo od tego jest przychodnia rejonowa – opowiada czytelnik, który chce złożyć skargę na lekarza

Lekarz przyjmujący w placówce nocnej opieki zdrowotnej jest w pracy i nie powinien okazywać niezadowolenia z powodu późnej pory wizyty czy błahego – jego zdaniem – powodu. Jego obowiązkiem jest udzielenie pomocy. Zobowiązany jest również do wydania pacjentowi zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy (w tym przypadku – nauki). Oczywiście zaświadczenie takie lekarz może wydać na podstawie bezpośredniego badania pacjenta.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.