Niepubliczne uczelnie medyczne mają kłopot ze zdobyciem zwłok na zajęcia z anatomii. Dopóki resort zdrowia nie zmieni jednego słowa w przepisach, szukają ich nawet za granicą.
W ubiegłym roku po raz pierwszy w Polsce studia medyczne uruchomiła prywatna uczelnia. Przy okazji pojawił się nieprzewidziany problem. Do kluczowych zajęć – z anatomii – zabrakło preparatów. Jak mówi nam prof. Filip Gołkowski, dziekan Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego – nie można legalnie ich pozyskać. Wszystko przez jedno słowo. A raczej jego brak. W ustawie o cmentarzach z 1956 roku zapisano, że zwłoki do celów naukowych mogą być przekazywane tylko publicznym uczelniom medycznym. W ten sposób prywatnej edukacji medycznej wybito zęby.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.