Koncernom farmaceutycznym udało się wkraść w łaski uczelni medycznych. Niewielkim kosztem docierają do swojej grupy docelowej. Uczelnie mają pieniądze, kursant – punkty, firma – promocję. W czym problem?
Skrót artykułu
Rynek obowiązkowych szkoleń dla farmaceutów opanowały koncerny. Skuszone zachętami finansowymi uczelnie zamieniły fachowe kursy w komercję. Oprócz wiedzy na równych prawach funkcjonują na nich reklama i rozrywka w postaci degustacji wina czy hydromasażu. Udział w nich to też szansa na łatwe zdobycie punktów szkoleniowych, których wymaga resort zdrowia.
Autopromocja
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
