Autopromocja

Podpisywanie umów lojalnościowych przez lekarzy może się odbić na pacjentach

lekarz
Wątpliwości co do wprowadzonych ustawą zapisów podnoszą pracodawcy. ShutterStock
28 sierpnia 2018

Wprowadzenie podwyżek dla lekarzy specjalistów pod warunkiem udzielania świadczeń tylko w jednej placówce może doprowadzić do fali wypowiadania umów o pracę – ostrzegają Pracodawcy RP.


W piątek weszła w życie ustawa z 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1532) realizująca porozumienie rezydentów z ministrem zdrowia. Od tego dnia lekarze specjaliści zatrudnieni w szpitalach mogą podpisywać lojalki, czyli umowy gwarantujące im podwyżki do 6750 zł pod warunkiem nieudzielania tożsamych świadczeń w innych placówkach. Mają na to 14 dni, czyli do 7 września – aby otrzymać wyrównanie od 1 lipca (zapisy dotyczące płac obowiązują bowiem z mocą wsteczną).

Przepis ten budzi wiele niejasności. Już na etapie prac legislacyjnych wskazywali na nie rezydenci, a także Naczelna Rada Lekarska. Chodzi m.in. o ustalenie tego, czym są świadczenia tożsame i jakiego typu podmiotów dotyczą ograniczenia (czy np. lekarz pracujący w szpitalu może leczyć w tamtejszej poradni). Rozwiać mają je wytyczne, nad którymi pracuje resort zdrowia. Mają być one dostępne wraz ze wzorami formularzy, na których można zawierać umowy lojalnościowe. Przygotował je lekarski samorząd z rezydentami i wysłał do zaopiniowania ministerstwu.

Teraz wątpliwości co do wprowadzonych ustawą zapisów podnoszą również pracodawcy. Ich zdaniem przepis oferujący lekarzom publicznych szpitali podwyżkę pensji w zamian za rezygnację z dodatkowej pracy jest tak niejasny, że może przynieść nieodwracalne szkody pacjentom. Grozi bowiem znaczącym wydłużeniem kolejek, jeśli specjaliści będą mogli przyjmować tylko w jednym, publicznym szpitalu i nigdzie indziej.

Zdaniem Pracodawców RP taka niejasność przepisów i brak jednoznacznej interpretacji już na etapie implementacji prawa jest bardzo groźna. Ich zdaniem dyrektorzy szpitali będą „na wszelki wypadek” wymuszać podpisanie lojalek lub nie będą wypłacać podwyżek – bo w razie powszechnej w Polsce zmiany interpretacji przepisów ich szpitale mogą ponieść ogromne koszty. A to może skłonić lekarzy do rezygnacji z pracy w publicznych placówkach i wybór prywatnego sektora. Zdaniem pracodawców w obliczu kadrowego kryzysu MZ zamiast zwiększać dostęp do świadczeń finansowanych ze środków publicznych, wprowadza zmiany zmierzające do komercjalizacji usług zdrowotnych.

Dlatego Pracodawcy RP wystąpili do ministra zdrowia o usunięcie wątpliwości interpretacyjnych. W szczególności zwrócili uwagę na zagrożenie związane z wypowiadaniem przez lekarzy umów o pracę, a także fakt, że oświadczenie o zakazie konkurencji nie daje lekarzowi możliwości leczenia pacjentów w podmiotach prywatnych, które mają podpisany kontrakt z NFZ.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.