Były inspektor amerykańskiej agencji lekowej: Część chińskich fabryk leków przypomina rzeźnię

David Gortler FDA
David Gortler FDAMedia
14 grudnia 2019

- Gdy wyobrażamy sobie fabrykę, w której produkuje się leki, wydaje nam się, że jesteśmy w sterylnym środowisku, że pracownicy używają rękawiczek, masek na twarz, siatek na włosy, fartuchów. Tak powinno być. A jak jest w Chinach? Na porządku dziennym jest brak bieżącej wody, mydła i papieru toaletowego w łazience. Pracownicy chodzą boso po hali produkcyjnej, jedzą kanapki w bezpośrednim sąsiedztwie maszyn. Okna z uwagi na skwar są stale otwarte – mówi DGP David Gortler, wieloletni pracownik amerykańskiej Agencji Żywności i Leków.

Przez 20 lat byłem pracownikiem departamentu tworzenia leków w FDA. I zadziwia mnie, że agencja bagatelizuje sprawę zanieczyszczeń odkrytych w medykamentach. Agencja uspokaja pacjentów, że w lekach znaleziono jedynie śladowe ilości rakotwórczego związku – nie więcej niż ludzie spożywają w jedzeniu czy w wodzie pitnej. FDA zapomina jednak o fakcie, że przyjmowania NDMA z jedzenia i picia nie można uniknąć, a spożywanie tego związku dodatkowo z leków nie powinno mieć miejsca. Stanowisko FDA niektórzy mogą rozumieć – mam nadzieję, że błędnie - jako przyzwolenie na nieprawidłowości.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.