Tu się przytnie, tu się doda, potem wyciągnie średnią – zasady ustalania stawek za leczenie to dla większości Polaków wiedza tajemna. W publicznej ochronie zdrowia podaż i popyt nie decydują o cenach. Robią to urzędnicy.
Opisywane kilka tygodni temu na łamach DGP wstępne propozycje obniżenia stawek za leczenie najmłodszych pacjentów to wierzchołek góry lodowej. W tym tygodniu resort zdrowia poinformował, że zmian tych jednak nie będzie, ale to wcale nie kończy dyskusji. Za wiele świadczeń Narodowy Fundusz Zdrowia płaci bowiem poniżej kosztów, co powoduje wzrost zadłużenia placówek zdrowotnych. Za inne świadczenia stawki były do tej pory zbyt wysokie, a to z kolei stymulowało powstawanie kolejnych prywatnych i publicznych oddziałów i klinik. Próba uporządkowania tego systemu budzi wiele emocji, a zapowiadane obniżenie stawek rodzi sprzeciw nie tylko właścicieli prywatnych placówek. W przypadku wielodziałowych szpitali publicznych sztuką było osiągnięcie równowagi i finansowanie, np. izby przyjęć z nadwyżek z oddziału kardiologii interwencyjnej lub części procedur onkologicznych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.