Discovery Sport? To jak podkolanówki do kostek

3 lipca 2015

Ci, którzy regularnie czytują tę kolumnę, wiedzą, że nie przepadam za SUV-ami. Owszem, zdarzało mi się wyrażać w dość górnolotnych słowach swój podziw dla ich osiągów, komfortu, prestiżu, uniwersalności etc., ale gdzieś na końcu, małym druczkiem zawsze dopisywałem: „Ale i tak jest do d..y”.

A skoro już przy czterech literach jesteśmy, to amatorzy SUV-ów we wszelkich dyskusjach argumentują, że auta te, cytuję: „Prezentują wysoki poziom bezpieczeństwa czynnego i biernego”. Ale mnie bezpieczeństwo czynne kojarzy się wyłącznie z prezerwatywą. Bierne zatem musi oznaczać majtki, których tył wykonano ze wzmacnianej stali.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.