Nie ulega wątpliwości, że polityka państwa w kwestii budowy dróg z jednej strony zawsze cieszyła się gigantycznym zainteresowaniem opinii publicznej, z drugiej towarzyszyły jej sceptycyzm, krytykanctwo, patrzenie na ręce i ogólne niezadowolenie. Bo przecież zawsze – myśleli kierowcy – można daną drogę wybudować szybciej, lepiej, taniej.
Właśnie, czy taniej? Rządowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, instytucja raczej nielubiana, bo kojarząca się z zawiedzionymi nadziejami na polskie autostrady (choć buduje ich coraz więcej), przyjęła kilka lat temu dość odważne założenie inwestycyjne. Uwolniła rynek (oczywiście w ograniczonym zakresie), co w efekcie poszerzyło liczbę wykonawców inwestycji drogowych z kilkunastu do ponad stu. Było to możliwe również dzięki ograniczeniu wymagań formalnych w stosunku do wykonawców.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.