Francuzi nie ukarzą przewoźników za opieszałość polskiego ustawodawcy

Tir
24,3 proc. rynku transportu w UE obsługują polskie firmyShutterStock
23 czerwca 2016

Przeciągają się prace nad nowelizacją ustawy o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.) wprowadzającą Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD). Wczorajsze posiedzenie podkomisji powołanej do rozpatrzenia tego projektu zostało odwołane.

Tymczasem już w przyszłym tygodniu we Francji wchodzą w życie przepisy ustawy loi Macron, które nakładają na międzynarodowe firmy transportowe świadczące tam usługi nie tylko obowiązek wypłacania wynagrodzenia według francuskich stawek, ale i liczne wymogi administracyjne. Wśród nich jest konieczność wystawienia kierowcy zaświadczenia o delegowaniu, w którym trzeba podać numer z elektronicznego rejestru. A polski rejestr, według projektu, ma ruszyć dopiero w kwietniu przyszłego roku. Przedsiębiorcy apelowali o stworzenie przepisów przejściowych, na podstawie których mogłaby powstać tymczasowa, prowizoryczna baza. W przeciwnym razie od 1 lipca przez dziewięć miesięcy przedsiębiorcy realizujący przewozy drogowe do Francji narażaliby się na kary. Za niekompletne zaświadczenie lub brak dokumentu grozić będzie bowiem grzywna od 135 do 450 euro.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.