Miasta chętnie inwestują w torowiska pokryte trawą, choć są one droższe zarówno w budowie, jak i w utrzymaniu. Pojazdy szynowe nie muszą jeździć po asfalcie ani tłuczniu. Łączna długość odcinków torów z trawą między szynami w polskich miastach zbliża się już do 100 km. I będzie szybko rosła.
Jak dla DGP wyliczyła firma Tines, zajmująca się produkcją infrastruktury torowej, zielone torowiska stanowią dziś ok. 5 proc. wszystkich eksploatowanych linii tramwajowych w kraju. Infrastrukturalna moda przyszła do nas z Zachodu. W niektórych niemieckich miastach nawet 70 proc. torowisk jest zielone. W Polsce rekordzistą jest Kraków, który ma ponad 28 km takich tras (13 proc. sieci). Stolica Małopolski umacnia się na pozycji lidera, planując linie, na których część zostanie przykryta zielonym dywanem. Przykład to nowa trasa z pętli Krowodrza Górka do Azorów, która ma być gotowa do 2020 r.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.