Gminy w śmieciowym klinczu. Dotować system czy obciążać mieszkańców

Pomysłem na zbilansowanie trudnej sytuacji gmin jest wprowadzenie preferencyjnych opłat dla mieszkańców, którzy będą kompostować odpady na terenie swoich nieruchomości.
Warszawska śmieciarkaShutterStock
3 kwietnia 2019

Rosnące ceny na rynku odpadów sprawiają, że samorządy coraz częściej stają pod ścianą. Muszą wybierać, czy wbrew prawu ulżyć mieszkańcom i dotować niewydolny system, czy obciążać ich wysokimi stawkami. Jeśli decydują się na pierwsze rozwiązanie, narażają się na kontrole regionalnej izby obrachunkowej, jeśli na drugie – na gniew lokalnych społeczności. Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Gminy obniżają swoje wymagania względem firm do minimum. W efekcie mieszkańcy płacą mniej, ale odpady trzymają dwa razy dłużej.

4188218-u105dd-graf-20b7-20smieci-20-c-p.jpg

Niecałe 34 zł miesięcznie za odbiór posegregowanych śmieci – tyle maksymalnie będzie można naliczyć na głowę mieszkańca w tym roku. Ta najnowsza, górna kwota (dokładnie 33,86 zł) wynika z algorytmu określonego w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 ze zm.), który odwołuje się do przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego wyliczonego ostatnio przez GUS.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.