Deweloperzy dostali prezent: będą mogli korzystać z uproszczonych zasad najmu, a przede wszystkim łatwo pozbywać się niesolidnych najemców. Ale deklarują, że z tego prezentu wcale nie zamierzają korzystać.
Szczerze mówiąc, takie deklaracje mnie nie dziwią. W końcu rozszerzenie działalności o najem mieszkań oznacza spore zmiany w firmach – trzeba choćby zatrudnić ludzi, którzy będą zajmowali się pilnowaniem czynszów oraz będą dbać o to, aby najemcy płacili na czas. Trzeba się liczyć z przypadkami, kiedy zalegających z płatnościami trzeba będzie wyrzucać z mieszkania siłą.
Do tego dochodzi jeszcze postrzeganie przez nabywców budynku, w którym spora część mieszkań jest wynajmowana. Jak sądzę, dla wielu chętnych może być to informacja zniechęcająca. No i jeszcze jedno – trzeba się liczyć z tym, że mieszkanie opuszczone przez najemcę będzie wymagać odnowienia, i z tym, że takiego lokalu z odzysku nie uda się sprzedać po cenie, po której kupowane są nowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.