Ceny ropy wystrzeliły powyżej 100 USD. Trump: „To niska cena za pokój”

Trump
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że następny przywódca Iranu nie przetrwa zbyt długoPAP/EPA / AARON SCHWARTZ / POOL
dzisiaj, 08:06
aktualizacja dzisiaj, 10:06

Ceny ropy naftowej rosną w poniedziałek bez granic w reakcji na ograniczenie produkcji tego surowca przez coraz więcej dostawców z Bliskiego Wschodu. Cieśnina Ormuz została praktycznie zamknięta, a USA grożą pogłębieniem konfliktu z Iranem - informują maklerzy.

„Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczone, świat, bezpieczeństwo i pokój” - napisał Trump we wpisie na Truth Social. „TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!” - dodał.

Donald Trump zamieścił swój wpis niedługo po tym, jak ceny ropy WTI i Brent przebiły w niedzielę pułap 100 dol. po raz pierwszy od 2022 r. W przypadku WTI, ceny osiągnęły nawet 110 dol., choć później spadły do 107 dol.

Najnowsze notowania cen ropy

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 103,64 USD, wyżej o 13,97 proc., po zwyżce wcześniej o 31 proc.

Brent na ICE na V jest wyceniana po 106,95 USD za baryłkę, w górę o 15,42 proc., po zwyżce wcześniej o 29 proc. - do 119,50 USD za baryłkę - najwyżej od IV 2020 r.

Ceny ropy "wyhamowały" wzrosty po tym, jak "Financial Times" podał, że ministrowie finansów G7 omówią w poniedziałek możliwość wspólnego uwolnienia ropy z rezerw, we współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną (MAE).

Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny. Spada wydobycie

Wojna na Bliskim Wschodzie - pomiędzy USA, Izraelem a Iranem nie wykazuje żadnych oznak wygasania po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran.

Działania te spowodowały zakłócenia w eksporcie ropy i gazu z regionu oraz wymusiły ograniczenia produkcji przez kraje regionu, w tym Arabię Saudyjską, Irak, Kuwejt i Katar. Również Izrael ograniczył część produkcji ropy i gazu.

Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 proc. z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz - podały źródła.

Produkcja ropy spadła do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie.

Przed atakiem USA i Izraela na Iran, który nastąpił 28 lutego, wydobycie z pól w południowym Iraku wynosiło około 4,3 mln baryłek dziennie, a eksport surowca w lutym – około 3,3 mln baryłek dziennie.

Magazyny ropy osiągnęły maksymalną pojemność, a pozostała produkcja zostanie wykorzystana do zaopatrzenia krajowych rafinerii

– powiedział przedstawiciel państwowej spółki Basra Oil Company.

Zamknięcie Cieśniny Ormuz

Według wysokiego urzędnika irackiego ministerstwa ropy naftowej, obecna sytuacja jest "najpoważniejszym zagrożeniem operacyjnym, z jakim Irak miał do czynienia od ponad 20 lat".

Tymczasem Cieśnina Ormuz - szlak transportowy dla ropy - została praktycznie zamknięta.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił zamknięcie cieśniny i zagroził, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć tą trasą.

Przez Ormuz przepływa około 20 proc. wykorzystywanej na świecie ropy naftowej i około 20 proc. skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Reakcja USA na wzrost cen

W piątek administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła program reasekuracji o wartości 20 mld USD mający na celu ożywienie żeglugi przez ten niebezpieczny szlak.

Stany Zjednoczone zapowiedziały również, że ich okręty mogą eskortować statki pływające między Zatoką Perską a Zatoką Omańską.

"Na rynkach zaobserwowaliśmy szybką zmianę - do pełnych nadziei poglądów - że będą krótkotrwałe zakłócenia w dostawach ropy - do czegoś, co może zapowiadać wyraźnie dłuższe problemy" - powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV.

"Dopóki ropa nie będzie przemieszczać się przez Cieśninę Ormuz, ceny ropy będą tylko rosły" - ostrzegł.

W konflikt na Bliskim Wschodzie "wciągniętych" zostało już ponad 12 krajów.

Sytuacja w Iranie - najnowsze informacje

Tymczasem Irańskie Zgromadzenie Ekspertów mianowało Modżtabę Chameneia, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneia, na stanowisko najwyższego przywódcy kraju.

Syn Alego Chameneia, zabitego w trwających od 28 lutego atakach USA i Izraela na Iran, był jednym z głównych kandydatów na nowego najwyższego przywódcę islamskiej republiki, choć panująca w kraju ideologia nie pochwala zasady dziedziczenia tej funkcji.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), zwany także Gwardią Rewolucyjną, zadeklarował w niedzielę lojalność wobec Modżtaby Chameneia.

Strażnicy Rewolucji "popierają wybór szacownego Zgromadzenia Ekspertów i są gotowi do całkowitego posłuszeństwa i poświęcenia, aby wypełnić boskie nakazy"– napisano w komunikacie. Przysięgę wierności najwyższemu przywódcy złożyły także irańskie siły zbrojne.

Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani wezwał do jedności wokół nowego najwyższego przywódcy.(PAP Biznes)

aj/ ana/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.