Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc. – poinformował Narodowy Bank Polski w komunikacie. Główna stopa procentowa, stopa referencyjna, spadła z 4 proc. do 3,75 proc.
RPP obniża stopy procentowe
Poniżej zamieszczamy informacje o decyzjach RPP.
W dniach 3-4 marca 2026 r. odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Rada postanowiła obniżyć stopy procentowe NBP o 0,25 pkt proc. do poziomu:
- stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej;
Uchwała Rady Polityki Pieniężnej wchodzi w życie 5 marca 2026 r.
Ekonomiści: decyzja była oczekiwana
Decyzja o obniżce stóp procentowych była oczekiwana i zapowiadana – napisał w komentarzu do decyzji RPP główny ekonomista ING BSK Rafał Benecki. Jego zdaniem RPP będzie teraz obserwować rozwój sytuacji w Iranie, a docelowy poziom stóp może być wyższy od 3,25 proc. prognozowanych przez ING BSK.
„To decyzja oczekiwana i zapowiadana. Argumentem za obniżką jest poprawa perspektyw inflacyjnych, szczególnie inflacji bazowej mniej dotkniętej przez szok energetyczny. Ale także słabsze dane o produkcji przemysłowej i budowlanej, sugerujące słabszy wzrost PKB w I kw. 2026 r.” – napisał główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki.
Jego zdaniem RPP zapewne zwróciła uwagę na hamowanie wzrostu płac w styczniu, które oznacza dalszy spadek inflacji usług. Ekonomista uważa także, że marcowa projekcja NBP – z którą RPP już się zapoznała - pokazała wyraźnie niższą ścieżkę inflacji niż prognozy z listopada.
Zakładamy, że komentarz prezesa będzie ostrożny, a Rada przejdzie do bardziej jastrzębiego nastawienia obserwując rozwój sytuacji w Iranie. Docelowy poziom stopy NBP może okazać się wyższy niż oczekiwane przez nas dotychczas 3,25 proc.
– napisał Benecki
Lewiatan: Świat wokół się nie uspokaja
Obniżka stóp procentowych jest w pełni zgodna z oczekiwaniami rynku i uzasadniona spadkiem inflacji - ocenił główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka, odnosząc się do środowej decyzji RPP. Dodał, że inflacja może jednak wzrosnąć ze względu na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
„Taki ruch był w pełni zgodny z oczekiwaniami rynku, który od tygodni uwzględniał go w swoich prognozach” - ocenił główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka w komentarzu ekonomicznym. Jak wskazał, powodem decyzji był wyraźny spadek inflacji. Dodał, że prawdopodobnie projekcja wzrostu cen analityków NBP będzie pokazywać zmniejszenie presji inflacyjnej w 2026 r. Jednocześnie tempo wzrostu płac zaczyna hamować.
„RPP miała pełne uzasadnienie, żeby ciąć stopy procentowe. Problem w tym, że świat wokół się nie uspokaja” - zauważył Zielonka. Przypomniał, że eskalacja konfliktu w rejonie Cieśniny Ormuz podbiła ceny surowców energetycznych, a złoty stracił w tym tygodniu na wartości wobec euro.
To oznacza, że import robi się droższy, a inflacja może znów zacząć rosnąć z zewnątrz, niezależnie od tego, co dzieje się w gospodarce
- podkreślił ekonomista. Jego zdaniem Polska jest pod tym względem w nieco lepszej sytuacji niż inne kraje europejskie, ponieważ od kilku lat aktywnie uniezależnia się od bliskowschodnich dostaw gazu i ropy naftowej, ale - jak ocenił - nasz kraj całkowicie nie uniknie tej presji.
„Dziś Rada pokazała, że reaguje na twarde dane. Pytanie, czy będzie gotowa na kolejne obniżki w sytuacji, gdy geopolityka nadal będzie dorzucać niepewność” - zastanawiał się Zielonka. Dodał, że odpowiedź na to pytanie padnie podczas zapowiedzianej na czwartek konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu