A może odpuśćmy sobie inflację? To widmo deflacji spędza dziś sen z powiek bankierom centralnym

Do tej pory Fed stał w rozkroku: z jednej strony chciał zwiększania zatrudnienia, ale z drugiej kierował się zasadą, że coraz mniejsze bezrobocie musi się kończyć wzrostem cen. A skoro tak, to za każdym razem, gdy rynek pracy się rozgrzewał, Fed zaczynał hamletyzować: podnosić stopy czy nie?
Fed (rezerwy federalne)ShutterStock
6 września 2020

Dla amerykańskich speców od polityki pieniężnej rynek pracy zawsze był ważny, ale nie ważniejszy od tempa wzrostu cen. Teraz to się zmienia. Czy będzie to sygnał dla innych banków centralnych, by zrewidować swoje cele?

Magazyn DGP z 4 września 2020
Magazyn DGP z 4 września 2020

Amerykańska Rezerwa Federalna powinna dążyć do pełnego zatrudnienia, przy czym inflacja nie może wykraczać poza 2 proc. Tak było jeszcze do niedawna, aż kilka dni temu Jerome Powell, szef Fed, przedstawił nowe podejście. Teraz rynek pracy wysuwa się na pierwszy plan, dwuprocentowy cel inflacyjny trzeba traktować jako średnie tempo wzrostu cen w dłuższym czasie, zaś Rezerwa Federalna będzie mogła zignorować przejściowy skok inflacji ponad tę wartość (czytaj: nie podniesie stóp procentowych).

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.