Chądzyński: Czy inflacja zawsze jest zła i dlaczego nie [OPINIA]

Marek Chądzyński
Marek ChądzyńskiDGP / fot. Bartlomiej Molga
19 sierpnia 2020

Wysoki wzrost cen to najprostszy sposób na erozję długu publicznego. Co najmniej raz w historii to zadziałało – po II wojnie światowej, gdy Zachód musiał uporać się z gigantycznymi kosztami wojny i odbudowy po niej.

Wysoka inflacja po wojnie pomogła USA zniszczyć dług publiczny o prawie połowę w ciągu dekady
Wysoka inflacja po wojnie pomogła USA zniszczyć dług publiczny o prawie połowę w ciągu dekady

Teraz, gdy dług rośnie do bezprecedensowych poziomów, bo większość krajów próbuje osłabić uderzenie pandemii, pompując miliardy w pakiety pomocowe dla przedsiębiorstw, analogie do wojennych czasów nasuwają się same. Zresztą nie brakuje ich od samego początku zmagań z COVID-19. Już w połowie marca premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson mówił, że jego rząd „musi działać jak każdy rząd w czasach wojny” i robić wszystko, by ratować gospodarkę, a tacy ekonomiści, jak Kenneth Rogoff czy Olivier Blanchard słowa „wojna” używali bardzo często. Obaj nawiązywali do wizji rekordowo rozdętych deficytów budżetowych i gigantycznego poziomu długu, z czym zapewne trzeba będzie się mierzyć w kolejnych latach. Dodawali jednak przy tym, żeby nie marudzić, bo sytuacja jest wyjątkowa.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.