Autopromocja

Hiszpanie wygrywają w piłkę, ale przegrywają w gospodarce

Piotr Mazierski, Noble Securities
Piotr Mazierski, Noble SecuritiesMedia
19 czerwca 2012

Wydaje się, że wyniki wyborów w Grecji są już uwzględnione w cenach akcji. Spekulanci muszą znaleźć inny obiekt do ataku, a Hiszpania jest najbliżej.

W przeciwieństwie do ubiegłego tygodnia wczorajsza sesja giełdowa nie należała do udanych. Optymizmu wystarczyło zaledwie na pierwsze kilkanaście minut handlu i od tamtej pory indeks WIG20 rozpoczął korektę ostatnich wzrostów, kończąc dzień spadkiem o 0,2 proc. przy obrotach na poziomie 770 mln zł. Niewiele lepiej zachowywały się indeksy na zachodzie. Niemiecki DAX zanotował wczoraj wzrost o 0,3 proc., FTSE250 0 proc. W Stanach Zjednoczonych Dow Jones spadł o 0,2 proc., S&P500 wzrósł o 0,1 proc., a Nasdaq zyskał 0,8 proc. 

Na uwagę zasługuje negatywne zachowanie giełdy w Hiszpanii, gdzie indeks IBEX35 stracił blisko 3 proc. Powodem fatalnej sesji były przede wszystkim informacje związane z problemami hiszpańskiego systemu finansowego, w tym przede wszystkim wartość złych kredytów. W efekcie zwiększyło się prawdopodobieństwo konieczności zewnętrznego finansowania się kraju, co doprowadziło do wzrostu rentowności 10-letnich obligacji rządowych na rekordowe poziomy 7,2 proc.  

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.