Kryzys wywołany koronawirusem będzie bardzo kosztowny. Przyniesie gwałtowny wzrost deficytów i zadłużenia publicznego. Pod naporem załamania dochodów budżetowych i zwiększonych wydatków ustępują reguły fiskalne, które nałożyliśmy na siebie sami lub zrobiła to Unia Europejska.
One nie znikają, ale w obecnej sytuacji są traktowane z dużym przymrużeniem oka. Bez takiego podejścia kryzys byłby jeszcze większy, a walka z nim niemożliwa. Sytuacja, jaką przyniósł COVID-19, skłania do refleksji, które reguły chroniące stabilność finansów publicznych mają sens, a które należałoby wyrzucić do kosza albo przemyśleć na nowo. Dzisiaj w Polsce zawieszamy funkcjonowanie stabilizującej reguły wydatkowej (SRW) na czas stanu epidemii. Później mamy wrócić do niej stopniowo w horyzoncie nawet czterech lat, w zależności od tego, jak szybko uda nam się odbudować gospodarkę po kryzysie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.