Autopromocja

Kto jest kim w antracytowym biznesie

Kto jest kim w antracytowym biznesie
Rynkowa wartość 200 tys. ton to około 112 mln zł. Cena takiej ilości paliwa wyjeżdżającego z kopalń lub kopanek (nielegalnych kopalń i biedaszybów) z Zagłębia Donieckiego jest ponadsześciokrotnie niższa. Różnica trafia do kieszeni przywódców ŁRL i DRL Ihora Płotnyckiego i Ołeksandra Zacharczenki. Z ustaleń DGP wynika, że kluczową, aczkolwiek niejedyną ważną postacią w tym procederze, jest Ołeksandr Melnyczuk. Jego nazwisko figuruje nie tylko w katowickiej spółce Doncoaltrade, ale również w rejestrach firm m.in. w Rosji, Wielkiej Brytanii, na Ukrainie i w kilku rajach podatkowych. Jeszcze w 2015 r. w papierach kolejowych bardzo często krajem pochodzenia paliwa była Ukraina. Dziś najczęściej czytamy, że zarówno kraj pochodzenia, jak i producent jest „nieznany”. Ale antracyt z Donbasu zdradza zawartość siarki na poziomie 0,8–2 proc. Rosyjski surowiec ma jej zwykle poniżej 0,6 proc. Dziennik Gazeta Prawna
18 października 2017

 Od wybuchu konfliktu na Ukrainie w 2014 r. do dzisiaj na terytorium Polski według naszych szacunków na podstawie cząstkowych danych, jakimi dysponujemy mogło wjechać 150–200 tys. ton antracytu z terenów kontrolowanych przez separatystów.


.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.