Autopromocja

Ustawa wiatrakowa. Ile zyskają osoby mieszkające blisko turbin?

farma wiatrowa fundusz partycypacyjny dla mieszkańców wiatraki energia
Ustawa wiatrakowa przewiduje korzyści finansowe dla osób mieszkających bezpośrednio w pobliżu farm wiatrowych.Shutterstock
28 czerwca 2025

Nowelizacja tzw. ustawy wiatrakowej, przyjęta przez Sejm 25 czerwca 2025 r., przewiduje zmiany w zasadach współuczestnictwa społeczności lokalnych w inwestycjach wiatrowych. Mieszkańcy terenów, na których będą powstawać elektrownie wiatrowe, mają zyskać dostęp do nowego, uproszczonego mechanizmu wsparcia finansowego. Na jakie kwoty mogą liczyć?

Obecnie inwestorzy stosują różne formy dobrowolnego wsparcia lokalnych społeczności. Zmiany w ustawie mają na celu ujednolicenie tych zasad. Zgodnie z proponowanymi przepisami, środki finansowe przeznaczone na wsparcie lokalnych społeczności mają pochodzić bezpośrednio od inwestorów, a nie – jak dotąd – od mieszkańców. W obecnie obowiązującym modelu, aby móc korzystać z tańszej energii, mieszkańcy musieli wcześniej pokryć część kosztów budowy instalacji (szacunkowo od 10 do 15 tys. zł). W nowym podejściu inwestorzy będą ponosić całość kosztów, a gminy i ich mieszkańcy mają czerpać z tego bezpośrednie korzyści – bez konieczności wcześniejszych nakładów finansowych.

Ustawa wiatrakowa. Nowy model wsparcia dla mieszkańców

Ponadto, zgodnie z nową ustawą wiatrakową, powstać ma specjalny fundusz, a inwestorzy farm wiatrowych mają na niego wpłacać 20 tys. złotych rocznie za każdy megawat mocy zainstalowanej z lądowych farm wiatrowych. Pieniądze te mają być rozdysponowane pomiędzy gospodarstwa domowe znajdujące się w promieniu kilometra od turbin.

Piotr Czopek, ekspert Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), mówi w rozmowie z GazetaPrawna.pl, że zapis w ustawie wiatrakowej dotyczący obowiązku dzielenia się pieniędzmi z osobami zamieszkującymi w bezpośrednim sąsiedztwie farm wiatrowych jest pomysłem dość świeżym, bo został on zaproponowany dopiero w ostatnich dniach. Nie jest jeszcze jasne, czy zostanie on dopracowany w Senacie. - Jest to krok w dobrą stronę, bo ustawodawca zrezygnował z ustanowienia tzw. prosumenta wirtualnego, jak w poprzednich wersjach ustawy wiatrakowej. Operacyjne wdrożenie tych pomysłów byłoby skomplikowane, a korzyści dla społeczności lokalnych byłyby niejasne. Nowy system zakłada, że ludzie będą otrzymywali żywą gotówkę – zauważa Czopek.

Ile pieniędzy dostaną mieszkańcy? Zależeć to będzie od tego, ile ostatecznie będziemy mieli mocy zainstalowanych w elektrowniach wiatrowych i jakie jest zagęszczenie budowy. Piotr Czopek wyjaśnia, że z perspektywy inwestora jest to obojętne, ponieważ niezależnie od gęstości zaludnienia, kwota za megawat, jaką musi wpłacać na fundusz, pozostanie taka sama. - Jednak jeśli powstałaby duża farma wiatrowa, przykładowo o łącznej mocy 100 MW, dla społeczności lokalnej będzie to już 2 mln zł do podziału. Jednak kwestia podziału pieniędzy nie będzie dla inwestora najważniejsza, istotniejsze są bowiem warunki przyłączenia farmy, dostęp do infrastruktury drogowej, ukształtowanie terenu etc. – tłumaczy ekspert.

Decyzyjność po stronie samorządów?

Jednym z kluczowych postulatów środowisk branżowych, takich jak PSEW, było pozostawienie decyzji dotyczących rozdysponowania środków po stronie samorządów, ponieważ to właśnie lokalne władze najlepiej znają potrzeby mieszkańców i są w stanie rozdysponować fundusze w sposób sprawiedliwy i odpowiadający lokalnym oczekiwaniom.

Nowelizacja ustawy przewiduje również wprowadzenie limitów wsparcia przypadających na jedno gospodarstwo domowe. Ma to zapewnić równy dostęp do środków i zwiększyć przejrzystość całego systemu. W ocenie zwolenników nowych rozwiązań, zaproponowany model ma potencjał, by lepiej włączać społeczności lokalne w proces transformacji energetycznej i poprawić postrzeganie inwestycji wiatrowych.

W propozycjach zmian pojawił się także postulat rozszerzenia grona potencjalnych beneficjentów na mieszkańców sąsiednich gmin – nie tylko tych, w których bezpośrednio zlokalizowana jest inwestycja. Pomysł ten ma służyć zwiększeniu społecznej akceptacji dla elektrowni wiatrowych.

Branża pozytywnie o zmianach w ustawie wiatrakowej

Jak ocenia Piotr Czopek, zapisy te na pewno pomogą przezwyciężać opór wobec budowy farm wiatrowych. - Projekty wiatrowe to także korzyści dla gmin w postaci podatków od nieruchomości, ale to nie zawsze jest bezpośrednio odczuwalne dla mieszkańców. Takie instalacje powstają na terenach wiejskich, a te stopniowo się wyludniają, zostają tam w głównej mierze ludzie starsi, którzy mogą potraktować dodatkową gotówkę za mieszkanie w pobliżu farm wiatrowych jako solidny dodatek do swojej emerytury – mówi ekspert PSEW w rozmowie z GazetaPrawna.pl.

Choć nowe przepisy są oceniane przez branżę jako krok w dobrym kierunku, pojawiają się głosy, że projekt wymaga doprecyzowania – szczególnie w zakresie kryteriów podziału środków oraz sposobu ich dystrybucji. Nowelizacja czeka teraz na rozpatrzenie przez Senat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.