Sieć należącej do Enei elektrowni węglowej nie jest w stanie wyprowadzić z instalacji całej wyprodukowanej energii – ustalił DGP. Enea mówi, że problem nie istnieje.
B11 to najnowsze dziecko elektrowni w Kozienicach. Pod tajemniczym skrótem kryje się blok węglowy o mocy 1075 MW. Kosztował 5 mld zł i od końca grudnia 2017 r. zwiększył zainstalowaną moc zakładu o ok. 30 proc. Jednak od tego czasu dwa starsze bloki po 500 MW na zmianę zaliczały postoje. Pracownicy elektrowni, z którymi rozmawialiśmy, mówią wprost: sieci wysokiego napięcia, które wyprowadzają energię elektryczną z instalacji, mają za małą przepustowość dla pełnej mocy elektrowni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.