Od dłuższego czasu jestem zafascynowana liczbą synonimów, których używa rząd w kontekście planu zamykania czy likwidacji zakładów górniczych. Moim faworytem jest „przeniesienie nakładów inwestycyjnych na inne kopalnie”. Choć krócej byłoby zapożyczyć termin z czeskiego OKD: „kopalnia w trybie konserwacji”. Zastanawiam się, po co ta cała gra.
Wielokrotnie słyszałam już tłumaczenie, że to zwykła strategia negocjacyjna. Jeśli złe wiadomości dawkujemy po trochu i „na miękko”, to będą dla odbiorcy lepiej przyswajalne i bardziej strawne. Oczywiście, przyjmuję taki argument.
Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.