Polskie (g)łupki, czyli jak nie zostaliśmy drugim Katarem

gaz, instalacja, rury
Nasze złoża Państwowy Instytut Geologiczny oszacował dopiero w raporcie z marca 2012 r.ShutterStock
17 września 2016

Co łączy gaz łupkowy ze złotym pociągiem? O jednym i drugim chyba każdy słyszał. Poszukiwania jednego i drugiego rozgrzewały media do czerwoności. Szukanie pociągu kosztowało ok. 140 tys. zł, a polskiego gazu w łupkach – prawie 3 mld zł. I jak na razie nic z tego nie wyszło.

Przez prawie cztery lata takie hasła jak „gaz łupkowy”, „shale gas” czy „gaz niekonwencjonalny” nie schodziły niemal z czołówek gazet i serwisów informacyjnych. Dzięki nowemu surowcowi mieliśmy być drugą Norwegią, a może Katarem, uniezależnić się od gróźb przykręcania rosyjskiego kurka, a przede wszystkim w końcu osiągnąć wielki, tak bardzo potrzebny sukces gospodarczy. Miliardy, ba, nawet biliony metrów sześciennych najczystszego paliwa kopalnego miały wyprzeć z rynku czarne złoto, a więc węgiel. No bo skoro w Stanach Zjednoczonych się udało, to dlaczego nie w Polsce?

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.