Przynajmniej 10 mld zł kosztowały państwowe dotacje dla branży węgla kamiennego w ostatniej dekadzie. Ale kopalnie wpłaciły w tym czasie do budżetów państwa i gmin ok. 70 mld zł. Czy w takim razie naprawdę dopłacamy do górnictwa?
Z danych, które przedstawia robocza wersja strategii dla górnictwa na lata 2016–2030, o której pisaliśmy jako pierwsi w DGP, wynika, że w latach 2007–2015 Polska dopłaciła do górnictwa węgla kamiennego ok. 5 m ld zł. Najwięcej, bo ponad 2 mld zł, to koszty likwidacyjne i polikwidacyjne prowadzone przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Najmniej na razie pochłonęły osłony socjalne dla górników, czyli urlopy górnicze i jednorazowe odprawy pieniężne – to niespełna 11 0 mln zł. Ale to dlatego, że są płacone od ubiegłego roku. W latach 2016–2018 ich suma będzie kilkakrotnie wyższa. Poza tym ok. 67 5 mln zł trafi na pokrycie bieżących strat produkcyjnych – dotyczy to np. wydobycia węgla w kopalniach przekazanych do SRK przeznaczonych do zamknięcia, ale wciąż pracujących (jak np. Makoszowy).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.