Choć Warszawa na razie nie wystąpi o konsultacje z NATO na podstawie art. 4 traktatu waszyngtońskiego, to Władimir Putin otrzymał ważny sygnał ostrzegawczy od Niemiec. Berlin wstrzymał wczoraj proces certyfikacyjny dla gazociągu Nord Stream 2.
To oznacza, że szanse na uruchomienie go jeszcze tej zimy maleją praktycznie do zera. Rosja będzie więc zmuszona kontynuować tranzyt gazu przez Ukrainę, co utrudni podjęcie agresywnych działań wobec naszego wschodniego sąsiada. Decyzja Niemiec oznacza utwardzenie stanowiska Europy wobec Wschodu. To może także rezonować na Mińsk, który w najbliższych dniach ma zostać objęty nowymi sankcjami w związku z wywoływaniem kryzysu na granicy.
Chociaż tymczasowe i podjęte przez niezależny organ, wstrzymanie certyfikacji Nord Streamu 2 jest odczytywane jako polityczna presja wobec Kremla.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.