Miało być taniej, wyjdzie drożej? Ceny energii z atomu winduje zła pozycja negocjacyjna Polski

Nowy blok w Dukovanach, podobnie jak pierwszy polski reaktor AP1000 w Lubiatowie-Kopalinie, ma planowo ruszyć w 2036 r.
W ocenie ekspertów na relatywnie wyższe prognozowane ceny energii z polskiej elektrowni na Pomorzu składają się m.in. inflacja oraz polski status atomowego debiutanta.Materiały prasowe / fot. CEZ/Materiały prasowe
19 marca 2025

Mimo optymistycznych założeń polskiego modelu wsparcia inwestycji na Pomorzu prąd z pierwszej elektrowni jądrowej może być o ponad 20 proc. droższy niż z nowej jednostki w Czechach – wynika z danych przekazanych
przez Warszawę i Pragę do Brukseli. Rozwiązania przyjęte przez południowego sąsiada okazały się korzystniejsze m.in. z punktu widzenia kosztów pozyskania kapitału.

65–80 euro za megawatogodzinę – w tym przedziale, według założeń przekazanych Komisji Europejskiej rok temu, powinna znaleźć się tzw. cena wykonania (strike price) nowego bloku w czeskiej elektrowni jądrowej Dukovany. Chodzi o pułap cenowy, który będzie stanowić podstawę rozliczeń pomiędzy elektrownią a państwem (finansowanych z opłat na rachunkach uzupełnianych środkami budżetowymi). Kiedy ceny sprzedaży energii z Dukovan będą w danym okresie rozliczeniowym niższe od ustalonego pułapu, elektrownia będzie mogła liczyć na wyrównanie z rządowego funduszu; w odwrotnej sytuacji, zwróci uzyskaną nadwyżkę budżetowi. Ostateczny poziom strike price będzie zależny m.in. od faktycznego wykorzystania mocy nowego reaktora. Czesi przyjęli, że będzie to 75–100 proc.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.