Elektrownię atomową w Koninie miały budować dwie firmy: największa z państwowych spółek energetycznych, Polska Grupa Energetyczna, i ZE PAK, największy w branży podmiot prywatny. Projekt – nie ma co do tego wątpliwości – miał polityczny parasol Jacka Sasina, do niedawna ministra aktywów państwowych.
Kiedy władze PGE przekazały swoim partnerom z koncernu kontrolowanego przez Zygmunta Solorza, że przedsięwzięcie może zostać przez rząd zamrożone, wśród komentatorów rozgorzała debata. Niektórzy obwieścili triumfalnie koniec projektu Sasina. Część załamała ręce nad wygaszaniem przez rząd Tuska strategicznego projektu zainicjowanego przez poprzedników.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.