Fotowoltaika uratuje nas przed blackoutem

Problem niskiego stanu wód w rzekach może dotykać elektrowni o tzw. otwartym obiegu chłodzenia, gdzie bloki energetyczne są chłodzone wodą pobieraną bezpośrednio z rzeki. Przy układzie zamkniętym pobór jest ograniczony, ponieważ woda pobierana jest tylko w celu uzupełnienia zasobów utraconych w trakcie chłodzenia.
panele solarne, słoneczne, fotowoltaikaShutterStock
28 kwietnia 2020

Na razie susza nie zaburza produkcji prądu, choć zbyt niski poziom wód może być groźny dla starych bloków węglowych.

„W związku z pojawiającym się od kilku lat problemem niskiego poziomu wody w rzekach właściciele jednostek przeprowadzili inwestycje, które pozwalają na np. spiętrzenie wody. Dzięki temu udaje się utrzymać produkcję, nawet gdy poziom wody w rzekach jest niski. Zastosowano m.in. progi piętrzące oraz obniżono ujęcia wody chłodzącej” – wyjaśnia resort klimatu w odpowiedzi na pytania DGP. Dodaje, że spółki energetyczne nie sygnalizują, by obecna sytuacja hydrologiczna miała znaczący wpływ na poziom produkcji energii elektrycznej.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.