Wyższe rachunki za prąd zamiast ochrony odbiorców

Zastosowane przez ustawodawcę rozwiązanie z całą pewnością zaskoczyło rynek
prądShutterStock
5 maja 2020

W ramach nowelizacji specustawy o COVID-19 z 30 marca br. wprowadzono przepis, który nie pozwala na wstrzymanie dostaw energii elektrycznej do odbiorców niepłacących w czasie epidemii. W ten sposób tarcza antykryzysowa ma chronić te firmy, w które najbardziej uderzyły skutki koronawirusa. Niestety wszystko wskazuje jednak na to, że ta ustawowa pomoc może się okazać iluzoryczna. Wprawdzie energia do przedsiębiorców dotrze bez przerw, lecz za kilka miesięcy mogą oni zapłacić znacznie wyższe rachunki niż normalnie. A to dlatego, że zadziałać może mechanizm dostaw rezerwowych, który już w 2018 r. przyprawiał przedsiębiorców o ból głowy.

Istota problemu leży zarówno w sposobie, w jaki ustawodawca zareagował, usiłując nieść pomoc odbiorcom w tarapatach finansowych (dość niefortunnym rozwiązaniem prawnym), jak i w możliwych skutkach rynkowych owego rozwiązania. Powstaje też pytanie, czy moment na takie kroki nie był przedwczesny i czy problem rozwiąże się wraz z końcem epidemii? Ale po kolei.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.