Lawinowo rośnie liczba firm, które chcą zarabiać na handlu skroplonym gazem

Rynek LNG w Polsce stanie się atrakcyjny, także dla przewoźników kolejowych
Rynek LNG w Polsce stanie się atrakcyjny, także dla przewoźników kolejowychDGP
23 stycznia 2013

Importerzy paliwa, a także przewoźnicy i producenci specjalistycznych cystern chcą skorzystać na gazowym boomie. Choć nie mamy jeszcze gazoportu, już ustawia się kolejka firm, które chcą zarobić na otwarciu rynku.

Dziś jest on zdominowany przez jedną firmę – PGNiG – i jeden kierunek importu – z Rosji. Od Gazpromu co roku kupujemy 9–10 mld m sześc. gazu, do tego dochodzi krajowe wydobycie PGNiG na poziomie 4,3–4,5 mld m sześc. Krajowe zapotrzebowanie na surowiec uzupełniane jest jeszcze nieznacznymi dostawami z Niemiec i Czech. W połowie 2014 r., gdy uruchomiony zostanie w Świnoujściu gazoport, to się zmieni. Do kraju statkami będzie można sprowadzić bowiem nawet 5 mld m sześc. surowca. To jedna trzecia tego, ile dziś zużywamy. Gaz przypłynie w postaci skroplonej (LNG). Choć większość skroplonego surowca zostanie zregazyfikowana i wtłoczona do sieci, eksperci spodziewają się, że spora jego ilość trafi na rynek w formie płynnej.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.