Konsorcjum odpowiedzialne za budowę gazoportu może się rozpaść. W problemach toną PBG i Saipem, dwie główne z czterech firm realizujących kluczową z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju inwestycję.
Nie ma pewności, czy znajdujące się w upadłości PBG przetrwa na placu budowy kolejny miesiąc. W piątek zarząd spółki przyznał, że możliwość kontynuowania przez nią działalności jest zagrożona. Wyniki roczne firmy są druzgocące: 3,7 mld zł straty, spadek przychodów o 50 proc.
Czy budowa wartego 2,1 mld zł terminalu do odbioru gazu skroplonego (LNG) stanie? Polskie LNG, państwowa spółka odpowiedzialna za uruchomienie świnoujskiego terminalu, nie ukrywa obaw. – Sytuacja PBG poważnie nas martwi. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie – zapewnia Maciej Mazur, rzecznik Polskiego LNG.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.