Świat cierpi na brak surowców. Politycy nie mają pomysłu, jak zmierzyć się z problemem. Kierują uwagę społeczną na energię alternatywną. Ta nie zapewni światu liczby kilodżuli wystarczającej, by się rozwijał.
Świat złakniony energii z niepokojem śledzi doniesienia o wyczerpywaniu się złóż ropy, wzroście zapotrzebowania Chin i Indii, rewoltach na roponośnych obszarach Bliskiego Wschodu. Boimy się, więc tym chętniej słuchamy opowieści o cudownym ocaleniu, które ma nam przynieść tak zwana energia alternatywna – tania, czysta i niewyczerpana. To jednak tylko bajki opowiadane przez polityków. Na obecnym etapie rozwoju technologicznego taka energia nie istnieje. Jesteśmy skazani na kopaliny i atom. O te pierwsze niedługo być może trzeba będzie walczyć, drugi zaś jest niebezpieczny, jak pokazała Fukushima.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)