Światowe rynki z niepokojem patrzą na sytuację w Libii, która właśnie wstrzymała eksport ropy. Wczoraj za baryłkę tego surowca trzeba było zapłacić nawet 108 dol. Najwięcej od dwóch lat.
Muammar Kaddafi nie zamierza ustępować. W wygłoszonym wczoraj przemówieniu, pierwszym od wybuchu protestów, oznajmił, że nadal będzie walczył z przeciwnikami i zamierza umrzeć jak męczennik. Ta zapowiedź dalszego rozlewu krwi w konsekwencji będzie oznaczała niepokój na światowych rynkach.
Wczoraj cena ropy brent przekraczała momentami poziom 108 dolarów za baryłkę – najwyższy od dwóch lat. Za uncję złota w pewnym momencie trzeba było zapłacić 1409 dolarów (rekord padł w grudniu i wyniósł 1431,25 dol.)
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.