Last minute się opłaca: Cena wycieczki może spaść nawet o ponad tysiąc złotych

plaża, lato, wakacje
Aby jednak klient wiedział, czy cena w danym momencie jest korzystna, czy nie, musiałby śledzić rynek przynajmniej przez kilka dni. ShutterStock
16 lipca 2014

Koszty wyjazdów urlopowych podlegają obecnie znacznie większym wahaniom niż kursy akcji na warszawskiej giełdzie. W pierwszym tygodniu lipca różnica między średnimi najwyższymi i najniższymi cenami wyjazdów (w ofercie last minute) do 20 najpopularniejszych krajów wyniosła 638 zł, czyli 27,7 proc. Dla porównania, w tym samym czasie wyniósł WIG20 zmieniła się o 1,8 proc., a mWIG40 o 2,6 proc. – wynika z analizy przygotowanej dla DGP przez TravelData, firmę specjalizującą się w badaniu rynku turystycznego.

Tak duża zmienność to efekt przede wszystkim nadpodaży wycieczek. Eksperci szacują, że liczba klientów wzrosła w tym roku o ok. 15 proc. Tymczasem ofert w biurach jest o niemal jedną trzecią więcej niż w 2013 r. Biura muszą więc tak ustalać ceny, by to ich oferta, a nie konkurencji, przebiła się do klienta. To o tyle ważne, że od 45 do 50 proc. wycieczek sprzedaje się właśnie w okresie last minute. – Nowoczesne technologie umożliwiają biurom coraz szybsze reagowanie na sytuację na rynku oraz na to, co robi konkurencja. W rezultacie w ostatnim tygodniu przed terminem wycieczki jej cena może zmieniać się nawet kilka razy w ciągu jednego dnia – zauważa Andrzej Betlej, ekspert z TravelData.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.