Jest taka ustawa, bez której oczywiście znakomicie się obchodzimy, ale spoglądając z nieco innej strony – kluczowa dla bezpieczeństwa naszego sektora finansowego (a skoro dla niego, to i dla całego państwa; w końcu to ono będzie wykładać pieniądze, gdyby okazało się, że jakiś duży bank upada).
Prace nad nią trwały przez ostatnie cztery lata i wciąż jej nie mamy. Chodzi o nową ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, która ma zastąpić przepisy obowiązujące (z niewielkimi zmianami) od 1995 r. Mają w niej znaleźć się m.in. zasady tzw. uporządkowanej likwidacji banków – czyli jak można w weekend (bo zwykle dzieje się to właśnie w wolne dni) poradzić sobie z bankrutującym bankiem tak, by w jak najmniejszym stopniu dotknęło to osób trzymających w nim pieniądze. Można połączyć cały taki bank z instytucją będącą w dobrej kondycji, można sprzedać wybrane części jego biznesu, można szukać innych rozwiązań. Trzeba tylko mieć podstawę prawną, by to robić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.