Autopromocja

Roszady w kierownictwie. Izera wyjechała na prostą?

izera
Wybrano nowego prezesa Izery Agencja Wyborcza.pl / Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
13 czerwca 2024

Roszady kierownictwa zarówno w samej spółce EMP, jak i w nadzorującym ją resorcie aktywów państwowych, wydają się dobrym omenem dla przyszłości polskiego samochodu elektrycznego. Projekt wciąż jednak czeka na finansowanie. 

W ubiegłym tygodniu minęło równo osiem lat od słynnej obietnicy o “milionie aut elektrycznych”, którą - wbrew powszechnej świadomości - złożył nie Mateusz Morawiecki, a ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski. Były szef rządu prezentował z kolei plan “W drodze do elektromobilności”, który miał być “kołem zamachowym polskiej gospodarki i reindustralizacji”. Jednym z czynników składających się na rozwój tego sektora w Polsce miała być spółka ElectroMobility Poland (EMP), którą w październiku 2016 r. powołało do życia czterech państwowych gigantów energetycznych - Energę, Eneę, Tauron i PGE. Jej celem miało być podpicie rynku motoryzacyjnego poprzez produkcję polskiego samochodu elektrycznego Izera.

Kolejne lata spędzono na przygotowaniu koncepcji i prezentacji - bardziej lub mniej udanych - prototypów. Ogłoszono także m.in. konkurs na zaprojektowanie nadwozia, w którym nagrodzono czterech laureatów. Ostatecznie wszystkie koncepcje poszły do kosza. Według pierwotnych założeń budowa fabryki miała ruszyć jeszcze w 2021 r. W myśl tamtego harmonogramu produkcja polskiego samochodu elektrycznego miała ruszyć na przełomie lat 2023 i 2024. Tak się jednak nie stało - jeszcze rok temu teren, na którym w Jaworznie ma powstać fabryka, nie znajdował się nawet w rękach spółki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.