Kolejna próba zakupu przez PKP Intercity składów piętrowych prawdopodobnie znów się nie powiedzie.
Dane Urzędu Transportu Kolejowego pokazują, że pasażerowie w ostatnich latach wracają do pociągów. PKP Intercity spodziewa się, że w tym roku przewiezie rekordowe w swojej 22-letniej historii ponad 60 mln podróżnych. By sprostać obsłudze coraz większej liczby pasażerów, spółka musi kupować nowe pociągi. Tłok na najbardziej obleganych trasach miał zostać rozładowany dzięki zakupowi 38 siedmiowagonowych składów piętrowych i 45 lokomotyw. Każdy ze składów miałby zabierać ponad 700 podróżnych. Wszystko jednak wskazuje na to, że spółce PKP Intercity nie uda się już drugi przetarg w tej sprawie. Tak jak za pierwszym razem pojawiła się tylko jedna oferta, którą złożyło konsorcjum bydgoskiej Pesy i nowosądeckiego Newagu.
Zgłoszona cena wynosi aż 8,5 mld zł brutto i o prawie 2 mld zł przekracza budżet zamawiającego. W przetargu nie wzięli udziału najpoważniejsi na rynku gracze: Alstom, Stadler czy Siemens. – Brak konkurencyjnych ofert to spory problem dla spółki PKP Intercity. Rynek producentów kolejowych jest mały. Od dobrze sformułowanego przetargu zależy, ile firm może pojawić się w grze. Pytanie, co w specyfikacji przygotowanej przez zamawiającego wystraszyło producentów – mówi Michał Beim, ekspert ds. transportu z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.