Przemysł motoryzacyjny ma recesję za sobą, bo szybko zdecydował się na przeprowadzenie restrukturyzacji. Dzięki temu 2011 rok będzie dla niego rekordowy pod względem zysków i sprzedaży.
Na trwających targach motoryzacyjnych we Frankfurcie – jednej z największych tego typu imprez na świecie – nie ma nawet śladu po panice i obawach, jakie towarzyszą w ostatnich tygodniach rynkom finansowym. Nikt tu nie robi dobrej miny do złej gry – Mercedes, Audi czy Volkswagen jeszcze nigdy nie zorganizowały prezentacji nowych modeli z takim przepychem, jak w tym roku. Jako jedna z nielicznych bowiem branża samochodowa nie odczuwa skutków gospodarczego spowolnienia.
Główne niemieckie marki są największymi wygranymi kryzysu i zarazem są najlepiej przygotowane na ewentualne nadejście kolejnego. Ostatnie trzy lata poświęciły na głęboką restrukturyzację. Nie polegała ona na panicznym cięciu kosztów czy zmniejszaniu produkcji. Dokładnie przemyślane działania objęły redukcję zatrudnienia oraz poprawę wydajności fabryk, przy jednoczesnym zwiększeniu nakładów na inwestycje – głównie w stworzenie nowych modeli i technologii.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.