Z początkiem października w salonach samochodowych pojawiły się nowe cenniki. Część koncernów zdecydowała się na podwyżki. Najbardziej podrożało japońskie Subaru. W Volkswagenie też drożej, ale zaledwie o 1 proc.
Do podwyżek zmusza producentów osłabienie naszej waluty wobec euro. To w tej walucie większość polskich oddziałów zagranicznych firm rozlicza się z centralami. Najbardziej zdrożały japońskie Subaru. Za każdy z modeli trzeba zapłacić teraz średnio o 6 tys. zł więcej. Najbardziej popularny obecnie w tej sieci model Subaru Forester kosztuje 130 tys. zł. Byłoby jeszcze 6 tys. drożej, gdyby importer marki nie zdecydował się wziąć części kosztów na siebie.
– Wcześniej ceny kalkulowaliśmy przy euro na poziomie 4 zł. Teraz przyjmujemy kurs 4,2 zł. 20 groszy dopłaca nam importer – przyznaje Piotr Rajski z warszawskiej firmy Subaru A. Koper.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.