Unia Europejska gorąco popierała wieloletnie starania Rosji o przyjęcie do Światowej Organizacji Handlu (WTO), licząc na to, że członkostwo w tym klubie ucywilizuje poczynania tego kraju na międzynarodowej arenie. Że nie będą się już powtarzać historie takie jak z Gruzją, którą Rosja ukarała zakazem wjazdu znanej wody Borjomi oraz gruzińskich win w ramach retorsji za wydalenie z tego kraju szpiegów rosyjskich.
Czy takie, jak regularne wprowadzanie embarga na żywność polską, jako kary za nasze zaangażowanie w pomarańczową rewolucję na Ukrainie. Przyjęcie do WTO oznaczało przecież dla Rosji znaczne ułatwienia w międzynarodowym handlu, w zamian jednak narzucało też pewne normy. Tak się w każdym razie wydawało.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
