Jak się robi interesy z Rosjanami

18 kwietnia 2014

Jedni się boją, inni traktują z góry kontrahentów zza Bugu. A przecież, żeby podpisać umowę z Rosjanami, trzeba się z nimi zakolegować

Paweł Szewczyk, dziś prezes windykacyjnego Kredyt Inkaso, pracę na Ukrainie zaczynał w połowie poprzedniej dekady. Zaraz po pomarańczowej rewolucji, która wyniosła do władzy Wiktora Juszczenkę. – Przekraczałem granicę w nocy. Pierwsza moja reakcja: strasznie tu ciemno. Lampy uliczne były co kilkaset metrów, nawet w miastach. Drugie spostrzeżenie: drogi są gorsze niż u nas. Zwłaszcza lokalne, które miejscami przypominały polne. Choć w sprawie dróg, zwłaszcza głównych, sporo się jednak zmieniło na lepsze przed Euro 2012. Potem przyszła kolejna refleksja: kompletny urbanistyczny i architektoniczny chaos. Miałem wrażenie, że każdy budował, co chciał i gdzie chciał, bez ładu i składu. I jedno mocne zaskoczenie na plus: duża otwartość i komunikatywność ludzi – wspomina dzisiaj.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.