Trzy pytania do ... JERZEGO STRASZEWSKIEGO, prezesa zarządu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej (PIKE) - Dlaczego uważa pan, że naziemna telewizja cyfrowa może zabrać aż 1,5 mln klientów operatorom kablowym?
- Tak może, ale nie musi się zdarzyć. Wynika to z obserwacji rynku komunikacji elektronicznej. Wskazuję operatorom, członkom PIKE, nie tylko szanse, ale i zagrożenia. Operatorzy telewizji kablowej są dziś liderami potrójnej usługi (telewizja, internet, telefon). Widać jednak ryzyko, że darmowa naziemna telewizja cyfrowa może spowodować odejście abonentów, którzy korzystają z tzw. pakietu socjalnego. A jest ich około 30 proc.! I choć generują oni stosunkowo niewielką część przychodów operatorów, to trzeba o nich zadbać, np. dzięki ciekawszej niż w multipleksach ofercie programowej. Jednocześnie w zasięgu ręki operatorów jest 1,5 mln tzw. pass home, czyli niepodłączonych abonentów w mieszkaniach, gdzie są gniazdka telewizji kablowej. Pozyskanie ich to także duża szansa, zanim pojawi się naziemna telewizja cyfrowa. Zatem w jednym i drugim przypadku mówimy o ponad milionie abonentów... A przypomnę, że w kraju mamy ok. 4,5 miliona abonentów telewizji kablowej. Stawka jest zatem wysoka.
• Jak ocenia pan szanse startu naziemnej telewizji cyfrowej? Jaki kształt będzie miała, biorąc pod uwagę brak porozumienia między UKE a największymi nadawcami?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.