1,5 dol. za euro – z takim poziomem od kilkunastu dni mocuje się rynek walutowy. Większość analityków spodziewa się dalszego spadku wartości amerykańskiej waluty.
Dolar traci przez transakcje typu carry trade. Z grubsza polegają one na tym, że pożycza się w nich walutę kraju, w którym jest to względnie tanie (czyli stopy procentowe są niskie) i kupuje za nią inne waluty. Inwestor zarabia na różnicy w stopach procentowych, bo przecież pożycza na niski procent, a lokuje na wysoki. W przypadku amerykańskiego dolara rynkowe stopy procentowe są wyjątkowo niskie, sięgają 0,25–0,5 proc. Dla porównania stopa referencyjna NBP to dziś 3,5 proc., a stopy rynkowe są wyższe, np. 3-miesięczny WIBOR to 4,19 proc.
Dodatkowy zysk
Inwestor ma szansę na jeszcze jeden zysk, wynikający ze spadku wartości waluty, którą pożyczył. Być może za dwa, trzy miesiące pożyczone dziś dolary będą w przeliczeniu na euro znacznie mniej warte – więc będzie je można skupić z rynku po niższej cenie, żeby je oddać.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.