Autopromocja

Najniższa cena to za mało, aby budować polskie drogi

Budawa drogi
GDDKiA szykuje zmiany w systemie przetargów – ustalił DGP. Cena nie będzie już jedynym kryterium wyboru wykonawców.ShutterStock
16 maja 2012

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa. Jeszcze w tym roku GDDKiA chce po nowemu wyłaniać wykonawców w przetargach.

Minister transportu Sławomir Nowak zapowiedział wczoraj otwarcie za tydzień odcinka E autostrady A2. To budowany przez Budimex jeden z pięciu odcinków 91 km trasy z Łodzi do Warszawy. Na pozostałych czterech prace wciąż trwają. Na najbardziej opóźnionym odcinku C realizowanym przez Boegl a Krysl warstwa wiążąca jest ułożona w 80 proc., a podbudowa – w 81 proc. Dziś minister Nowak zaprezentuje oficjalny plan objazdów (DGP ujawnił go w kwietniu). Wiadomo, że podczas Euro 2012 kierowcy nie przejadą autostradą A1 z Torunia do Łodzi i A4 z Krakowa na Ukrainę.

Najwyższy czas na zmiany

GDDKiA szykuje zmiany w systemie przetargów – ustalił DGP. Cena nie będzie już jedynym kryterium wyboru wykonawców. W punktacji będą się liczyć m.in. deklarowany czas realizacji, okres gwarancji i jakość materiałów. Kwestionowanie przez firmy drogowe jedynego kryterium najniższej ceny ma szansę przynieść skutek. W latach 2009 – 2010 wykonawcy schodzili w przetargach poniżej kosztorysów. Potem zaskoczył ich wzrostu cen materiałów, np. asfaltu o 42 proc. w 2011 r. Teraz realizują kontrakty z ujemną marżą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.