Właściciele lokali przy zamkniętych drogach przymierzają się do walki o odszkodowania lub utracone korzyści. Nie wykluczają pozwów zbiorowych przeciwko miastom czy władzom dzielnic, które naraziły ich na straty w związku z remontami na Euro 2012.
„Polska w budowie” – to hasło można kojarzyć z ostatnią kampanią wyborczą, ale też odnieść do obecnej sytuacji na drogach. Przedsiębiorcom kojarzy się jednak z horrorem, jaki przeżywają w związku z niekończącymi się remontami ulic prowadzonymi nie tylko w centrach miast, lecz także na głównych arteriach dojazdowych. Powoli mają tego dość i zamierzają walczyć o swoje. Jak dowiedział się DGP, szykują się już pierwsze pozwy zbiorowe przeciwko miastom czy władzom dzielnic. Z takim nosi się zawiązane w Katowicach Stowarzyszenie Przyjaciół ul. Wawelskiej.
– Nasi prawnicy analizują, czy lepsze będzie złożenie roszczenia grupowego, czy osobnego dla każdego z pokrzywdzonych – mówią założyciele stowarzyszenia, utworzonego przez 16 kupców i właścicieli lokali gastronomicznych. Swoją chęć przystąpienia do niego wyraziło jednak już kolejnych 20 podmiotów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.