Autopromocja

Tejchman: Nie zgadzam się z profesorem Markiem Belką

6 lutego 2015

Nie zgadzam się z profesorem Markiem Belką. I to nie pierwszy raz. Odtwarzając jego wystąpienie skierowane do bankowców, wiele razy miałem ochotę przerwać i powiedzieć: – Ale jak to, Panie Profesorze? Nie, nie, nie, jest inaczej, niż Pan mówi.

Dlatego bardzo się cieszę, że moje koleżanki i koledzy postanowili słowa profesora spisać i wydrukować. Marek Belka jest jednym z niewielu członków naszego establishmentu, który nie boi się mówić tego, co myśli, a myśli w sposób ciekawy i wyrazisty. Po prostu ma swoje zdanie.

Niestety w Polsce posiadanie swojego zdania staje się rzadkością. W wymiarze politycznym debata publiczna jest pozbawioną argumentów, opartą na wątkach osobistych soap operą. Kiedy rozmawiamy o gospodarce, często zalewamy się wzajemnie masą danych, topiąc w nich istotę sprawy. Albo, co gorsza, o pewnych rzeczach w gospodarce nie mówimy. Bo nie wypada. Bo pewne sprawy są przecież „niepodważalne”. Bo jeżeli ktoś o nich mówi, to jest albo nieukiem, albo wariatem, albo ekstremistą. W czasach, kiedy cały świat myśli o tym, jak zbudować gospodarkę XXI wieku, my tkwimy w XX-wiecznych schematach umysłowych, a za niepodważalne uważamy dogmaty ekonomiczne sprzed 40 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.