Do konfliktu o Trybunał Konstytucyjny, który w ostatnich miesiącach tak bardzo rozgrzał politykę, dołączył teraz spór o konstytucję. Jarosław Kaczyński ogłosił, że nadszedł czas, by zacząć pracę nad nowym dokumentem. W odpowiedzi na tę deklarację opozycja zjednoczyła się w obronie ustawy zasadniczej z 1997 r. Jej postępowanie jest zrozumiałe, bo nowy dokument może mieć charakter bardziej autorytarny i mniej świecki. Jednak wiele zapisów obecnej konstytucji jest martwych. Szczególnie dotyczy to spraw gospodarczych i społecznych, przeczących sobie nawzajem i niepozwalających kolejnym rządom na planowanie długofalowej strategii ekonomicznej.
Czytając polską konstytucję, można pomyśleć, że w takim kraju chciałoby się żyć. Wszyscy mają tu prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, państwo gwarantuje niedrogie mieszkania, związki zawodowe są chronione i prowadzi się politykę pełnego zatrudnienia. Te zapisy są skutkiem zgody na budowanie „społecznej gospodarki rynkowej”. Jednak zamiast stanowić zinstytucjonalizowane prawa społeczne, są raczej symbolem niedociągnięć III RP.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
