Niewielu inwestorów spodziewało się takiego rozpoczęcia w 2016 r. Gwałtowne spadki na światowych giełdach, kolejna fala przeceny surowców i ostateczny efekt w postaci globalnego wzrostu awersji do ryzyka na początku bieżącego roku zdominowały rynki.
Początkowo największe obawy pochodziły ze strony chińskiej gospodarki, która z każdym kolejnym tygodniem wysyła poważniejsze sygnały znacznego spowolnienia. Jednak w ostatnich dniach negatywne sygnały płynące z Państwa Środka pojawiały się rzadziej, a uwaga inwestorów przeniosła się w zupełnie innym kierunku, o którym w głównych mediach jeszcze się głośno nie mówi. Branża energetyczna i sektor bankowy – to z tych stron może nadejść pierwsza fala kolejnego światowego kryzysu, pierwszego od 2008 r. i pamiętnego załamania, rozpoczętego na amerykańskich rynku nieruchomości.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.