Trudno o dzień z bardziej sprzecznymi wskaźnikami ekonomicznymi niż wczoraj. Niemiecki sierpniowy indeks oczekiwań w gospodarce ZEW okazał się dużo słabszy od prognoz. 14 punktów to najniżej od kwietnia 2009 r. A przecież parę dni temu niemiecka gospodarka poczęstowała nas danymi o rekordowym wzroście PKB w drugim kwartale, 2,2 proc.
Wygląda na to, że od czerwca do sierpnia z niemiecką gospodarką stało się coś złego, przynajmniej w sferze nastrojów. Odpowiedź wydawała się prosta: przedsiębiorców przeraziły coraz słabsze dane napływające z Chin i USA. A to dla nastawionych na eksport Niemiec oznacza spory kłopot.
Odpowiedź byłaby prosta, gdyby nie wczorajsze dane z USA. Tym razem optymistyczne – produkcja przemysłowa wzrosła o cały procent zamiast o pół, jak się spodziewano.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.